My Followers ;-*

niedziela, 13 września 2015

Kardashian Beauty Black Seed Dry Oil

Cześć ;)

Ta recenzja miała pojawić się dawno temu ale przez moją czystą głupotę i niewiedzę popsułam sobie system a żeby tego było mało to jeszcze straciłam windowsa... jeśli jeszcze nie macie to zróbcie sobie kopię zapasową. Na prawdę dobrze Wam radzę, ja jej nie zrobiłam i nagle mój oryginalny klucz stał się piracki ponieważ został wpisany po raz drugi... będę musiała w tej sprawie pisać do Microsofta.. ciekawa jestem jaki to da efekt. Pamiętajcie - podczas aktualizacji nie wyłączajcie laptopów i sprawdźcie uważnie czy jest podłączone zasilanie :) 



OK, wracam do głównego tematu dzisiejszego postu. Chyba każdy wie kim są Kardashianki, prawda? Wiem, że nie wszyscy są ich wielkimi fanami ale jednego nie można im zarzucić - mają na prawdę świetne włosy. Zdaję sobie sprawę, że w głównej mierze jest to zasługa stylistów ale przynajmniej jest na czym oko zawiesić :) Tak czy siak, Siostry Kardashian promują swoim nazwiskiem nową linię kosmetyków - Kardashian Beauty.


Dzisiaj zapraszam Was na recenzję olejku odżywczo-regenerującego z czarnuszki.

Recenzje zacznę od przedstawienia głównego składnika jakim jest czarnuszka.

Czarnuszka - ta niepozornie wyglądająca roślinka ma w sobie olbrzymią moc, o której wiedzieli już w czasach starożytnych. Jej nasionka i wytwarzany z nich olej nazywany był złotem faraonów. Ponoć leczy wszystko poza śmiercią. Dość odważne stwierdzenie, nieprawdaż? Czarnuszka nie dość, że wzmacnia układ odpornościowy to jeszcze ma działanie antybakteryjnie, antygrzybiczne i antywirusowe, poza tym pomaga pozbyć się nadciśnienia, działa także przeciwnowotworowo - Jej dobroczynnych właściwości jest o wiele więcej, dlatego warto włączyć ją do swojej codziennej diety.

 
 Wiedząc już jakie cudowne właściwości posiada czarnuszka - sprawdźmy jak działa na włosy..

Od producenta: Odżywczy olejek regenerujący końcówki włosów, który dogłębnie nawilża włosy, wygładzając je, nadając im wewnętrznej siły i grubości. Ultralekka formula z jedwabiem i olejkiem z czarnuszki szybko się wchłania, odbudowuje strukturę włosów i zwiększa objętość, pozostawiając włosy niezwykle błyszczące, bez obciążenia.

Opakowanie: Olejek znajduje się w o wiele większym od siebie kartoniku, utrzymanym w złoto czarnej szacie. Na pudełeczku znajdziemy najważniejsze informacje. Sam olejek znajduje się w niewielkiej buteleczce o pojemności 15ml  <- niech Was nie zmyli ta mała ilość!




Działanie: Na samym początku zaznaczam, że olejek stosowałam regularnie przez dwa miesiące. Towarzyszył mi również podczas mojego wyjazdu do Poznania.  I tutaj od razu uwidacznia się pierwszy plus - mała poręczna buteleczka, którą możemy wszędzie zabrać ze sobą - bez obaw, że się zbije bo jest plastikowa. Olejek stosowałam tylko na długości czyli od ucha aż po końcówki włosów. Po tych dwóch miesiącach mogę powiedzieć, że ten suchy olejek na pewno nie powodował obciążenia włosów, wręcz przeciwnie raczej je dociążał i dyscyplinował. Po jakimś czasie zauważyłam, że włosy zyskały naturalnej miękkości i blasku. Zahamował również rozdwajanie końcówek i chronił włosy przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. 
Skończyły się wakacje i powiem Wam, że nie muszę iść do fryzjera  bo nie mam przesuszonych włosów jak to zawsze po lecie bywało.. 

Do minusów na pewno należy zapach - nie wiem do czego go porównać ale z pewnością jest chemiczny. Co do składu to także nie jestem pewna, bo przyznaję się, że kompletnie się na tym nie znam..

Poza tym mała buteleczka 15ml z pewnością wystarczy mi jeszcze na kilka użyć, gdyż do jednej aplikacji wystarczy jedna większa kropla na całe włosy.

Jestem pozytywnie zaskoczona działaniem tego olejku - tym bardziej, że nie powoduje efektu tłustego filmu na włosach. Czy zakupię ponownie? TAK ;) 
Dziękuję Panu Grzegorzowi za możliwość przetestowania tego produktu - zaznaczam, że pomimo iż  olejek dostałam moja ocena jest jak najbardziej subiektywna i rzetelna.

Dostępność: Ambasada Piękna 
Cena - około 8zł

Miałyście okazję już go testować? Jak się sprawdził na Waszych włosach?



Mam dla Was Kod zniżkowy na serię Kardashian -35%  wystarczy wpisać hasło KARD35 dokonując zakupu w Ambasadzie Piękna

 Miłego wieczoru <3
 
 

15 komentarzy:

  1. Czytałam o nim ale nie miałam okazji używać :) myślę, że kiedyś wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. zapowiada się całkiem super :) jak go spotkam to go kupię!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze słyszę o kosmetykach sygnowanych przez Kardashianki... ale chyba jednak się nie skuszę, na razie mam spore zapasy kosmetyków do włosów...:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie, wlosy mają przegenialne :) ale tak to za nimi nie przepadam :P pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. To one tez maja swoje kosmetyki....... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ooo sama Kim go reklamuje, to pewnie ma wzięcie ten olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna sprawa :) ale szkoda, że taki zapach... w olejku tak nie powinno być... jednak dobrze, że się sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiedziałam, że Kardashianki mają swoje olejki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz czytam o tych kosmetykach. Jednak jakoś nie przekonał mnie do siebie. ;)

    Pozdrawiam,
    Birginsen

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam i na razie mam za duże zapasy, żeby się skusić.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawy product jestem po małej buteleczce i własne zamawiam dużą. Zacznę od tego że mam włosy cienkie,suche w kolorze ciemny blod na zloty. Sama skóra głowy mi się dość mocno przetłuszcza wiec olej-owanie, maski, odżywki tak ...ale po tym muszę głowie zmyć no i trudno jet wyczuc kiedy jaka odżywka nawilży a kiedy mam efekttłusych włosów po umyciu bo obciąża, no albo nasmarować łepek i włoski olejkiem ale na noc. Olejek Kardashianek wchłania się w włosy w kilka minut po nałożenia. Nawet większa ilości nie daje efekty tłustego kłaka.
    Zapach mi odpowiada. Gdy włosy mi podeschną...bez suszarki..zaczynam od nasmarowania końcówek, pózniej zwijam je prawostronnie w koczek i świetny jest wizualny efekt blasku, jak maznę ręką z olejkiem po koczku....jakbym starła kusz z nich, momentalnie dostają złotego blasku. Ten efekt mi się bardzo podoba. Teraz nałożyłam specjalnie bardzo dużo by sprawdzić wchłanialność i też się wchłania, czy może efekt tłuściocha znika. Jednak chce dodać że kupuję go dla efektu tego blasku i zapachu ....czy ochrony. Co do nawilżenia ....wizualnie bez dodatowych zabiegów jest takie sobie. :) Klaudia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Całkiem tani, jeśli będę mogła, to go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. I've never heard about this hair product, great review!

    OdpowiedzUsuń
  14. Brzmi zachęcająco:) Poczytam sobie jeszcze o nim i być może się skuszę:)Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń

Hej :) Dziękuję za komentarz! To bardzo miłe, że zostawiłaś po sobie tutaj ślad :)

Hi :) Thanks for Your comment.

xoxo