My Followers ;-*

poniedziałek, 1 czerwca 2015

The secret soap store - shea line - face cream

 Heloł ;)

W związku z tym, że wreszcie uporządkowałam swoje sprawy a także zdałam pomyślnie wszystkie egzaminy no prawie wszystkie.. bo zostały jeszcze dwa (a więc trzymajcie kciuki!) to wracam do Was ze zdwojoną siłą i pomysłami na notki. Nie przedłużając już, chcę Was zaprosić na recenzję kremu do twarzy firmy The Secret Soap. Nazwa bardzo przypadła mi do gustu a Wam? Jednak muszę się przyznać, że nie znałam wcześniej tej marki dlatego, też tym bardziej się cieszę, że dane było mi przetestować jej produkt...



Od producenta:

Pielęgnuj swoje naturalne piękno i zachowaj młody wygląd z kremem do twarzy z 25% zawartością masła Shea. Krem intensywnie nawilża, ujędrnia i wygładza skórę, regeneruje ją i chroni. Wzmacnia i uszczelnia naczynia krwionośne, zapobiega ich pękaniu. Uspokaja podrażnienia. Pozostawia skórę aksamitnie miękką i gładką.

Masło Shea zwane "karite" czyli życie. Zawiera substancje tłuszczowe, witaminy A,E i F oraz naturalne filtry chroniące przed promieniowaniem UVB. Łagodzi, wygładza i wzmacnia skórę.
Sok z cytryny - skutecznie opóźnia procesy starzenia się skóry, poprawia jej kondycję i wygląd, rozjaśnia i poprawia koloryt.
Oliwa z oliwek - odżywia i wzmacnia skórę, działa kojąco, wygładzająco i nawilżająco. Chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych.


Czy moje zadowolenie zniknęło wraz z pierwszym użyciem? 

Opakowanie:
Lubię jak coś ładnie wygląda/jest ślicznie zapakowane. Choć tutaj szata graficzna jest raczej skromna a opakowanie ekologiczne to i tak mi się bardzo podoba, tym bardziej, że otwierając pudełeczko czeka na nas cytat wraz z podpisem właścicielki firmy. Taka drobna rzecz a ile daje ;)


Jak to bywa w tego typu produktach - kosmetyk zamknięty jest w plastikowym słoiczku z nakrętką, uprzednio zabezpieczony sreberkiem. A więc mamy pewność, że ktoś wcześniej już tam nie dłubał, co niestety zdarza się często podczas zakupów w drogeriach.. 

Konsystencja i zapach: 
Kremik jest treściwy i wcale nie potrzeba dużej ilości by nałożyć go na całą twarz. Spokojnie wystarczy na około 2 miesiące użytkowania. Zapach jest delikatny ale nie ulatnia się od razu. Zdecydowanie wyczuwam w nim róże co znacznie uprzyjemnia aplikację produktu.


Działanie:

Producent zapewnia, że kremik intensywnie nawilża - tutaj mogłabym ostro polemizować na ten temat, ale akurat w moim przypadku jest idealnie! Nie jest za słaby ani nie za mocny, jest w sam raz. Można śmiało go nakładać chwilę przed nałożeniem makijażu. Ba, nawet działa troszeczkę jak baza bo makijaż tak szybko nie znika więc kolejny plus ;) Skóra po nałożeniu kremu rzeczywiście jest wygładzona i miękka wręcz aksamitna w dotyku. Jednakże żadnego ujędrnienia czy rozjaśnienia, którego obiecuje producent nie zauważyłam. Nie zapycha i nie pojawiają się po nim nie proszeni goście - uff! tego właśnie się obawiałam... jak widać nie potrzebnie ;) Przeznaczony jest do cery naczynkowej - ja taką posiadam ale nie jestem pewna czy coś zdziałał w tym temacie.. na pewno nie zaszkodził ;)


Podsumowując jest to dobry krem na wiosnę i jesień kiedy nie potrzebujemy aż tak bardzo mocnego nawilżenia. Latem może być odrobinę za słaby ale zobaczymy ;) Pomimo tego, że cena produktu raczej nie jest na studencką kieszeń - 50ml to koszt ok 68zł - to i tak chętnie do niego wrócę. Dlaczego? Z pewnością przekonał mnie jego w miarę naturalny skład, zapach i działanie. Poza tym cieszę się, że można go dostać w moim mieście na wyspie w Tarasach Zamkowych.

Jestem też ciekawa kremu pod oczy z tej samej serii, a Wy korzystałyście z dobrodziejstw tej firmy? Jeśli tak to co polecacie? ;)


Miłego wieczoru <3
;***


8 komentarzy:

  1. guess its a nice one
    http://melodyjacob1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja kremy na razie odstawiłam i przechodzę na pielęgnację olejkową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo jestem ciekawa efektów u Ciebie ;) Ja nie wytrzymałam pierwszej fazy oczyszczania się skóry..

      Usuń
  3. This looks so luxurious! I absolutely love the packaging.
    the-creationofbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. it looks so rich , must be very moisturizing
    kisses,
    www.beingbeautifulandpretty.com
    www.indianbeautydiary.com

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie, że się sprawdził :) duża pojemność jak na krem do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. opakowanie bardzo efektowqne ale cena troche za wysoka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, my bardzo lubimy takie produkty, zwłaszcza jak są tak ślicznie zapakowane ;) Jeśli jest do cery naczynkowej to i do mojej by się nadał, czuję się nim skuszona a więc dziękuje Ci za recenzję bo szczerze mówiąc nie znałam tej firmy wcześniej ;)

    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń

Hej :) Dziękuję za komentarz! To bardzo miłe, że zostawiłaś po sobie tutaj ślad :)

Hi :) Thanks for Your comment.

xoxo