My Followers ;-*

sobota, 24 stycznia 2015


http://blond-yasmin.blogspot.com/2015/01/ten-rok-zacza-sie-ciut-pechowo-dla-mnie.html#more
Ten rok zaczął się ciut pechowo dla mnie - nie dość, że poślizgnęłam się na schodach i skręciłam kostkę [znowu!] to jeszcze zaczęło mnie boleć drugie kolano.. mam nadzieję, że nie dojdzie do tego z czym musiałam się uporać w wakacje..:( Dobra, koniec użalania się! Jako, że już dawno nie było recenzji, tak dzisiaj mam dla Was recenzję nafty kosmetycznej firmy Kosmed. Słyszałyście o niej Drogie Kobietki?

Wiele osób poleca ich używanie. W końcu nasze babcie też używały nafty i to nie tylko do zabiegów na włosach. Oczywiście jest też wiele opinii niepochlebnych. Ja przyznam się szczerze, że moja pierwsza przygoda (niecały rok temu) z naftą nie skończyła się przyjemnie. Tłumaczyłam sobie to tym, że to moja wina bo za długą ją trzymałam na włosach, no ale cóż, zapomniałam się. Tym razem wybór padł na inną firmę...


Jeśli jesteście ciekawe mojej opinii to zapraszam do dalszej lektury ;)

 Od producenta: 
Olej arganowy – "płynne złoto" jest wyjątkowo  bogaty w substancje odżywcze. Dzięki zawartości  witamin E i F dogłębnie wzmacnia i odżywia włosy. Regularnie stosowany sprawia, że włosy stają się mocniejsze, grubsze i zyskują atrakcyjny połysk. Zapobiega rozdwajaniu końcówek.

Nafta kosmetyczna regularnie stosowana dodaje włosom elastyczności, zapobiega ich elektryzowaniu, ułatwia rozczesywanie i modelowanie.

Nafta z olejem arganowym polecana jest szczególnie osobom, które borykają się z problemem słabych, zniszczonych włosów z rozdwojonymi końcówkami.

 
Sposób użycia:  Niewielką ilość nafty wetrzeć we włosy. Pozostawić na 10 min po czym umyć włosy szamponem.
Moja opinia:
Produkt ten jest zamknięty w ciemnej ale przezroczystej, plastikowej buteleczce. Jego szata graficzna jest dosyć prosta, zwykła i raczej nie zachwyca. Na tylnej etykiecie znajdziemy najważniejsze informacje od producenta, czyli co to jest za produkt, jak go używać, jakie ma właściwości, skład oraz datę ważności.
Jeśli chodzi o zapach to nafta tej firmy nie ma aż tak bardzo intensywnego zapachu Zdziwiłam się, bo myślałam, że będzie tak samo śmierdzieć jak jej poprzedniczka ;) Jest to zdecydowanie plus, zwłaszcza dla osób o wyczulonym zmyśle węchu.
Zazwyczaj nakładałam ją na max 10 minut przed myciem zarówno na skalp jak i na długości. Używałam jej raz na tydzień. Czasami zdarzyło się, mi ją nałożyć dwa razy w tygodniu. Co zauważyłam? Po umyciu włosów i wysuszeniu ich (rzadko kiedy używam suszarki) włosy są lśniące, lejące się i są bardzo miłe w dotyku. Efekt jest podobny do tego po użyciu kosmetyków z silikonami, czyli nie wnika wgłąb włosa tylko go otula. Co bardzo mi się podoba, ale niestety efekt ten utrzymuje się dość krótko - bo na moich włosach jeden dzień,  a szkoda. Jeśli chodzi o rozdwojone końcówki to raczej nie powinnam się wypowiadać bo miałam je jeszcze przed zaczęciem stosowania nafty, więc trudno mi powiedzieć, ale chyba nie ma ich więcej niż wcześniej, więc jednak coś daje ;)
Co do wydajności to  jest to produkt super wydajny. Wystarczy nie wielka ilość na pokrycie całych włosków. Stosuję naftę od 2 miesięcy a mam jeszcze ponad połowę opakowania. Na plus jest także to, że możemy jej dodawać do różnego rodzaju maseczek - chociaż ja jeszcze się nie skusiłam na taką.


Tyle razy miałam się już wybrać do fryzjera... ale czasu tak mało a zawsze wypadało coś ważniejszego do zrobienia.. Wy też tak macie, czy tylko ja?


Skład: Petroleum, Argania Spinosa Kernel Oil,  Parfum.


Koniec końców, jeśli potrzebujemy natychmiastowego upiększenia włosów to ta nafta tutaj świetnie się sprawdzi, więc polecam przetestować na własnej skórze, a raczej włosach. Zwłaszcza, że koszt kosmetyku jest niewielki. Za butelkę o pojemności 150ml zapłacimy około 7zł.


Co sądzicie o takich kosmetykach do włosów? Piszcie, chętnie się dowiem. 




19 komentarzy:

  1. Używałam kiedyś nafty kosmetycznej, ale z innej firmy. Tego produktu nie znam, ale zaciekawił mnie tym, że jest z dodatkiem olejku arganowego. :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Nafty nigdy nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze nafty, ale już czytałam o niej na blogach i chyba sama tez przetestuje

    OdpowiedzUsuń
  4. o nafcie juz sporoc zytałam, więc myślę, że w końcu i ja się na nią zdecydouję ;))

    a Ty zdrowiej i dbaj o siebie ;) !

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie używałam nafty.
    A Tobie życzę dużo szczęścia ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. mam i polecam, nadaje włosom zdrowy wygląd :)

    OdpowiedzUsuń
  7. osttanio bom na ten kosmetyk jest ;p mnie po nafcie skora głowy parzy okropnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie dobrze, może jesteś uczulony na jakiś składnik?

      Usuń
  8. Którąś z kolei czytam pozytywną opinie na jej temat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o proszę ;) ja jeszcze nie natrafiłam na bloga z recenzją akurat tego kosmetyku ;)

      Usuń
  9. Muszę koniecznie po nią sięgnąć, tyle już pozytywnych opinii oo niej słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam do czynienia z tą naftą :]

    OdpowiedzUsuń
  11. dawno nie uzywałam nafty dawno całkiem zapomniałam o niej dzikei za przypomnienie:) Pozdrawiam Kasia oczywiscie obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tej nie miałam, ale mam z innej firmy, chociaż użyłam ją zaledwie dwa razy jak na razie ;)

    OdpowiedzUsuń

Hej :) Dziękuję za komentarz! To bardzo miłe, że zostawiłaś po sobie tutaj ślad :)

Hi :) Thanks for Your comment.

xoxo