My Followers ;-*

piątek, 14 listopada 2014

Spotkanie lubelskich blogerek 08.11

Witajcie!

Z laptopem już wszystko okej także znowu będę pojawiać się posty regularnie. Ostatnio  miałam okazję uczestniczyć w kolejnym spotkaniu lubelskich blogerek. W rolę organizatorów wcieliły się Ola i Wiola. W tym miejscu dziękuję za zaproszenie ;-) 

Pomimo tego, że spotkałyśmy się w dość kameralnym gronie było bardzo przyjemnie zwłaszcza, że miałyśmy do dyspozycji cały Vip Room nowego klubu jakim jest Silence. Jak to zawsze bywa - plotkom nie było końca ;-)

Dzięki uprzejmości Agnieszki, która jako jedyna wzięła aparat mamy pamiątkowe zdjęcia :) Oto one:


czwartek, 23 października 2014

I love inspirations - Fall looks

Cześć

Moja nieobecność tutaj była spowodowana problemami z laptopem.. kupiłam nowy, bardzo drogi i wiecie co? Będę musiała już skorzystać z gwarancji.. To się nazywa szczęście ;/ Straciłam wszystkie zdjęcia.. także zapraszam dzisiaj na post pełen inspiracji.


środa, 1 października 2014

Bandi - krem BB



Hello

Co u was słychać? Ja od kilku dni siedzę w domu i nawet nie mam siły zbyt długo patrzeć się w monitor od laptopa.. dopadła mnie choroba ale dzielnie walczę :) mam nadzieję, że niedługo znowu będę zdrowa jak rybka :D Poza tym to wiele rzeczy się zmieniło.. Miałam wyjechać do USA, ale w związku z tym, że wróciłabym dopiero w styczniu 2016 do Polski - na magisterkę mogłabym pójść dopiero jesienią, więc miałabym 2 lata do tyłu. Postanowiłam, że jednak zostanę i teraz dokończę studia – także teraz jestem na prawie i administracji – muszę powiedzieć, że póki co podoba mi się taki kierunek. Zobaczymy jak to będzie dalej… a teraz zapraszam na recenzję.

Bohaterem dzisiejszej notki jest Krem BB marki Bandi znacie tę firmę?  Ja mam chyba pierwszy raz z nią styczność, chociaż słyszałam już o niej wcześniej.
Tak dla przypomnienia krem BB to taka hybryda podkładu z kremem pielęgnującym. Osobiście testowałam kilka drogeryjnych kremów i nie byłam bardzo zadowolona. A jak jest teraz?

czwartek, 25 września 2014

Błoto z Morza Martwego - White Flowers Experience



Witajcie

Ostatnio trzymała się mnie zła passa..  Mam nadzieję, że to już koniec zmartwień i że w końcu będę mogła odetchnąć. Teraz tylko muszę znaleźć jeszcze pracę i zająć się angielskim, co w zasadzie będzie przyjemnością.

Dzisiaj chcę Wam przedstawić to co świnki lubią najbardziej <hihi> czyli BŁOTO Z MORZA MARTWEGO marki White Flowers Experience. Miałyście okazję go używać?

Błotka po raz pierwszy użyłam dopiero w tym roku. Jakoś nie mogłam się przekonać do tej formy zabiegów i muszę Wam powiedzieć, że żałuje że dopiero teraz odkryłam to cudeńko!


W ogóle co to jest za produkt?


Jest to suszone błoto z Morza Martwego. W 100% naturalne – czyli bez zbędnych barwników, konserwantów i innych dodatków chemicznych. Wykorzystywane jest ono do samodzielnego robienia masek, które możemy nakładać zarówno na twarz jak i na całe ciało.